-To kurwa sprawa między mną, a nią która nie dotyczy ciebie.-warknąłem.
-Słuchaj, może to nie jest moja sprawa, ale gdy dziewczyna dzwoni do mnie, bo nie wie co ze sobą zrobić, to nie zostawiam tego. A już na pewno nie wyrzucam jej z domu.-powiedział z wyrzutem. Zatrzymałem się wplatając rękę we włosy.
-Kurwa, ale miałem powód. Nie wiem co ona chce zrobić, ale już jej nie ufam.-powiedziałem odrobinę spokojniej.
-Czy ty siebie słyszysz?! Przecież to Ania. Kilka dni temu mówiłeś, że jesteś najszczęśliwszy, bo ją znów widzisz, a teraz pieprzysz, że jej nie ufasz?! Ogarnij się i idź o tym z nią pogadać!-wykrzyczał na jednym tchu. Zacisnąłem pięści z bezradności.-Ona przez ciebie płacze...-dodał cicho. Westchnąłem odwracając się i kierując w stronę pokoju, w którym leżała dziewczyna. Stanąłem przed drzwiami ostatecznie zastanawiając się czy wejść. Usłyszałem cichy szloch, przez który poczułem ukucie w klatce piersiowej. Delikatnie uchyliłem drzwi. Widząc leżącą postać zwróconą w stronę okna, cicho wszedłem do pomieszczenia i usiadłem na łóżku.
-Mówiłam Ci, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać.-usłyszałem szept dziewczyny. Choć przed chwilą chciałem wrócić do domu i zapomnieć o niej, teraz mam ogromne wyrzuty sumienia. Położyłem się obok niej, wtulając w jej plecy. Ania odwróciła się w moją stronę. Widząc mnie, szybko i gwałtownie odsunęła się, prawię spadając z łóżka.-Co ty tu robisz?!-krzyknęła. Wyglądała okropnie. Oczy całe opuchnięte, a policzki mokre od łez.
-Wytłumacz mi o co chodziło.-powiedziałem spokojnie. Dziewczyna zaśmiała się przez łzy, zaciskając usta w cienką linię.
-Przyszedłeś tu tylko po to?!-podniosła delikatnie głos.-Jakbym wiedziała o co chodzi, to nie siedziałabym tu i się nad tym zastanawiała.-szepnęła. Westchnąłem,odchylając głowę do tyłu i wplatając rękę we włosy...
Retrospekcja:
Po wyjściu dziewczyny pozmywałem po śniadaniu i sam miałem w planie skoczyć do sklepu. Tak też zrobiłem. Kupiłem jakieś jedzenie i kilka rzeczy dla Ani. W domu widząc ubrania dziewczyny zostawiłem zakupy na stole, zdjąłem buty i pospiesznie poszedłem do jej pokoju. Leżała ona na łóżku w... samej bieliźnie.
-Ania, co się tu dzieję?-zapytałem, nie wiedząc o co chodzi. Czy tu gdzieś jest jakaś ukryta kamera?! Dziewczyna tylko zaśmiała się, wstając i podchodząc do mnie.
-Ale ty głupiutki jesteś.-powiedziała.- Przecież każdy chłopak od razu chciałby mnie przelecieć. Na prawdę nabrałeś się na tę rolę grzecznej dziewczynki?-zaśmiała się chyrze.-Nie jestem taka jak sądziłeś, ale...-przerwała na chwilę obchodząc mnie dookoła.-mam pewną propozycję. Będę całą twoja, a ty będziesz mi płacił. Będę robiła wszystko co chcesz. Potrzebuję tylko pieniędzy.-powiedziała.
-Chyba sobie żartujesz! Co Ci się stało, dziewczyno?!-krzyknąłem na cały dom. Ona wzruszyła tylko ramionami.-Wynoś się i już nigdy nie wracaj, rozumiesz?!-warknąłem przez zaciśnięte zęby.Dziewczyna fuknęła tylko coś pod nosem, zabierając po drodze jakąś sukienkę. Naciągnęła ją na siebie i pośpiesznie wyszła, szepcząc po cichu:
-Jeszcze tu wrócę.
Koniec retrospekcji.
Dziewczyna patrzyła w przestrzeń, nie wyrażając żadnych emocji.
-I ty myślisz, że to ja?-powiedziała po jakimś czasie.-Myślisz, że mogłabym zrobić coś takiego?!-krzyknęła patrząc na mnie jak na idiotę.
-A jak ty byś zareagowała?-spytałem spokojnie. Ania tylko siedziała ze spuszczoną głową. Wzruszyła obojętnie ramionami. Siedziała tak jeszcze chwilę i podniosła głowę. W jej oczach widziałem nadzieję.
-Janek, to moja siostra...-powiedziała...
________________________________________________
Wiem, że dzisiejszy rozdział jest nudny i krótki, ale nie miałam weny. Rozdziały znów będą pojawiały się co jakiś tydzień. Piszcie jeśli mam coś zmienić, bo nie wiem czy robię coś źle...
Dooooobrze jest ;3 mi się podoba i czekam na next ;3
OdpowiedzUsuńanotherstory-jas.blogspot.com
Dziękuje i obiecuję że następny będzie fajniejszy... A NA BLOGA WEJDĘ NA 100%
UsuńMoim zdaniem piszesz super ^^
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje. Ciesze sie że sie podoba ;D
Usuńjeju przeczytałam dzisiaj całe i awww :)
OdpowiedzUsuńWpadniesz do mnie?
http://delikatna-jdabrowsky.blogspot.com/
Oczywiście :D
UsuńHalo halo moja droga :) co sie dzieje że tak długo nie ma rozdziału ? :c nie spać, zwiedzać, zapie*dajać :D
OdpowiedzUsuń